Kiedy człowiek zaczyna wierzyć w historię, którą sam stworzył…
Każdy człowiek buduje własną opowieść o sobie. To dzięki niej nadajemy sens doświadczeniom, porządkujemy wspomnienia i tworzymy poczucie własnej tożsamości.
Problem pojawia się wtedy, gdy granica między rzeczywistością ,a własną narracją zaczyna się zacierać.
Mitomania, określana również jako pseudologia fantastica, nie polega wyłącznie na okazjonalnym kłamstwie czy celowym wprowadzaniu innych w błąd.
Jest znacznie bardziej złożonym zjawiskiem psychologicznym. Osoba tworzy historie, które często przedstawiają ją w korzystniejszym świetle, czynią wyjątkową, pokrzywdzoną lub niezwykle ważną.
Z czasem może dojść do częściowego lub nawet znacznego utożsamienia się z własnymi opowieściami.
Warto podkreślić, że mitomania nie jest odrębną jednostką diagnostyczną ani w klasyfikacji DSM-5-TR Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, ani w klasyfikacji ICD-11 Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Oznacza to, że nie istnieje formalna diagnoza psychiatryczna pod nazwą „mitomania”.
Nie oznacza to jednak, że zjawisko nie istnieje. Wręcz przeciwnie.
W praktyce klinicznej jest ono dobrze znane psychologom, psychoterapeutom i psychiatrom. Najczęściej traktowane jest jako objaw lub wzorzec funkcjonowania psychicznego występujący w przebiegu innych trudności psychicznych.
Dlatego tak ogromne znaczenie ma diagnoza różnicowa.
Przed wyciągnięciem jakichkolwiek wniosków należy odpowiedzieć na pytanie, z czym tak naprawdę mamy do czynienia.
W diagnostyce należy uwzględnić między innymi:
• zaburzenie urojeniowe,
• schizofrenię i inne zaburzenia psychotyczne,
• narcystyczne zaburzenie osobowości,
• histrioniczne zaburzenie osobowości,
• antyspołeczne zaburzenie osobowości,
• zaburzenia dysocjacyjne,
• zaburzenia pozorowane,
• skutki doświadczeń traumatycznych,
• głębokie zaburzenia poczucia własnej wartości.
Jest to niezwykle istotne, ponieważ osoba z mitomanią często zachowuje zdolność do testowania rzeczywistości, nawet jeśli momentami zaciera granice między faktami a własnymi narracjami.
Natomiast osoba cierpiąca na zaburzenia psychotyczne może być całkowicie przekonana o prawdziwości swoich przekonań pomimo jednoznacznych dowodów przeczących ich prawdziwości.
W gabinecie psychologicznym celem specjalisty nie powinno być „przyłapanie pacjenta na kłamstwie”. Taka postawa zwykle prowadzi jedynie do wzrostu oporu i utraty zaufania.
Znacznie ważniejsze jest zrozumienie funkcji psychologicznej, jaką pełnią tworzone historie.
Warto zastanowić się:
• Jaką potrzebę zaspokaja dana opowieść?
• Przed czym chroni pacjenta?
• Jakie emocje są ukryte pod warstwą narracji?
• Co dzieje się, gdy historia zostaje zakwestionowana?
Podczas wywiadu klinicznego pomocne mogą być pytania:
• Jakie znaczenie ma dla Pani/Pana to wydarzenie?
• Co Pani/Pan wtedy czuł(a)?
• Jak inni uczestnicy tej sytuacji mogliby ją opisać?
• Co zmieniłoby się w Pani/Pana życiu, gdyby ta historia wyglądała inaczej?
• Jakie były konsekwencje tego wydarzenia dla relacji z innymi ludźmi?
Takie pytania pozwalają stopniowo dotrzeć do emocji i mechanizmów psychologicznych stojących za tworzonymi opowieściami.
W leczeniu szczególnie pomocna bywa psychoterapia psychodynamiczna. Dlaczego właśnie ten nurt?
Ponieważ koncentruje się na nieświadomych konfliktach, mechanizmach obronnych oraz doświadczeniach z dzieciństwa, które często stanowią podłoże tworzenia alternatywnego obrazu siebie.
Pozwala zrozumieć, dlaczego rzeczywistość okazała się zbyt bolesna, aby można było ją zaakceptować bez dodatkowych psychologicznych zabezpieczeń.
Skuteczna może być również psychoterapia integracyjna, szczególnie wtedy, gdy mitomania współwystępuje z zaburzeniami osobowości, traumą lub trudnościami w budowaniu stabilnej tożsamości.
Podejście integracyjne pozwala łączyć narzędzia pochodzące z różnych nurtów terapeutycznych i dostosowywać proces leczenia do indywidualnych potrzeb pacjenta.
Najważniejsze jest jednak zrozumienie jednej rzeczy.
Człowiek cierpiący z powodu mitomanii zwykle nie potrzebuje kolejnej osoby, która udowodni mu, że jego historia nie jest prawdziwa.
Potrzebuje przestrzeni, w której będzie mógł bezpiecznie odkryć, dlaczego prawda o sobie stała się tak trudna do udźwignięcia.
